Pierwsza od 27 lat wygrana w Kielcach
Korona Kielce dopiero czwarty sezon występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wczoraj Legia po raz pierwszy wygrała w meczu ligowym rozgrywanym w Kielcach. Do tej pory legioniści z Koroną na wyjeździe wygrali raz - 27 lat temu w rozgrywkach Pucharu Polski. 21 września 1983 roku Legia zwyciężyła Koronę 4-3 (1-1) po dwóch golach Buncola oraz trafieniach Putka i Tomczyka. Na wygraną w lidze musieliśmy czekać do 26 kwietnia 2010.Trzeba jednak pamiętać, że założony w 1973 roku klub, dopiero w 2005 roku awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dotychczasowe trzy potyczki w lidze nie kończyły się najlepiej dla Legii. "Wojskowi" tylko raz, i to w mocno szczęśliwych okolicznościach, z Kielc wywieźli jeden punkt, strzelając gola na 2-2 w ostatniej minucie.
Warto pamiętać, że w pierwszym sezonie Korony w ekstraklasie (2005/06) Legia zagrała z kielczanami także w Pucharze Polski. Wówczas jeszcze na starym stadionie przy ulicy Szczepaniaka gospodarze pokonali pewną siebie Legię (mającą dwubramkową zaliczkę z pierwszego meczu), po dogrywce 3-0. Wszystkie kolejne spotkania rozgrywano na nowym stadionie Korony.
Powiedzieli po meczu:
Marcin Sasal (trener Korony): Porażka boli, bo uważam, że na nią nie zasłużyliśmy. No, ale za wrażenia artystyczne nikt nie dopisuje punktów. Wciąż walczymy o utrzymanie, mamy za sobą ciężki tydzień, mecze z Arką i GKS-em Bełchatów. Fizycznie nie wyglądaliśmy dziś źle. Czego zabrakło? Oddajemy 15 strzałów. To bardzo dużo jak na mecz w ekstraklasie, z Legią. A w sieci zero. No cóż - przed nami jeszcze cztery spotkania i jeśli będziemy grać na takim poziomie jak teraz, to liczę na utrzymanie.
Stefan Białas (trener Legii): Chciałem podziękować moim piłkarzom za walkę i determinację oraz pogratulować im zwycięstwa. Graliśmy dziś z drużyną, która zawiesiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Prezentowaliśmy się dobrze, jestem zadowolony z tego, jak wykonujemy w tej rundzie - od kiedy przyszedłem do klubu - stałe fragmenty gry. Na formę Korony mogła wpłynąć długa podróż kielczan z Gdyni.
Wygrać będziemy chcieli także w sobotę, z Ruchem. Nie kalkulujemy, nie sięgamy daleko w przyszłość. Mam grupę 21 piłkarzy i w zależności od tego, jak będą się prezentować na treningach i w meczach, będą dostawać szanse występów w lidze. Dziś postanowiłem sprawdzić Radovicia i Wawrzyniaka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz