sobota, 29 maja 2010

Miklas: Na razie trzech z pięciu

Wczoraj Legia oficjalnie poinformowała o pozyskaniu trzech nowych zawodników, którzy wzmocnią kadrę pierwszego zespołu w sezonie 2010/11. Wiadomo, że to jeszcze nie koniec wzmocnień. "Na razie udało się sprowadzić trzech z pięciu. Wszystkich piłkarzy, którzy wzmocnią Legię, chcemy zakontraktować do 21 czerwca, bo wtedy zespół jedzie na obóz" - mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą wiceprezes Legii, Leszek Miklas.

Jak wiadomo, z końcem czerwca kończą się kontrakty ośmiu zawodnikom Legii. Nie znaczy to jednak, że klub z Łazienkowskiej podpisze umowy z tyloma piłkarzami, ilu odejdzie ich z klubu. "Nie musi być takiego bilansu. Chcemy dać szansę piłkarzom z młodej Legii. Nawet jeśli jeszcze nie będą wzmocnieniem, to na pewno dobrym uzupełnieniem. To lepsze rozwiązanie, niż gdybyśmy mieli sprowadzać piłkarzy do uzupełnienia składu" - wyjaśnia Miklas.


Mam nadzieję, że te transfery okażą sie zbawieniem dla Legii w przyszłym sezonie.
Zeby się nie powtórzyło to co było z chińskim piłkarzem Dongiem Fanghzuo

Bo w przyszłym sezonie musi być MISTRZ !!!! :))

niedziela, 23 maja 2010

Chicago Fire 0-3 Legia Warszawa. Trzecie miejsce Wojskowych !!!

Legia Warszawa zajęła trzecie miejsce w turnieju Sister Cities Cup zorganizowanym przez Chicago Fire. W meczu o podium legioniści pewnie pokonali gospodarzy 3-0. Do przerwy było 0-0, ale po zmianie stron dwa gole Sebastiana Szałachowskiego i jeden Macieja Iwańskiego zapewniły wygraną.

W pierwszej połowie około 3 tysięcy zgromadzonych kibiców nie doczekało się na gole. Kolejny dobry występ między słupkami stołecznej bramki zaliczył Kostia Machnowskij. Nic ciekawego nie pokazał Dong i w przerwie został zmieniony przez Bartłomieja Grzelaka. Niestety zasłynął jedynie pudłem na pustą bramkę i po kilku minutach musiał opuścić boisko z powodu urazu. Zastąpił go Maciej Górski i jak się okazało był to udany ruch trenera Białasa

W ostatnim kwadransie Stefan Białas wpuścił na boisko Adama Banasiaka, Michała Żyrę i Marcina Komorowskiego. Pięć minut przed końcem ten sam zawodnik strzelił trzecią bramkę, a asystę zaliczył Maciej Rybus. W ostatniej minucie na boisku pojawił się bramkarz Jakub Szumski, który zastąpił bardzo dobrze grającego Kostię Machnowskiego, który kilkakrotnie wyszedł zwycięsko w sytuacjach sam na sam.

Puchar Polski Jagaiellonia B. - Pogoń Szczecin w Bydgoszczy

Jagiellonia Białystok wygrała 1-0 z Pogonią Szczecin i tym samym po raz pierwszy w historii zdobyła Puchar Polski. Jedyną bramkę zdobył w 49. minucie Andrius Skerla. Mecz obserwowało ponad 6000 kibiców Pogoni i Legii oraz ok. 4500 fanów Jagiellonii.

żółte kartki: Bojarski, Hrymowicz, Mandrysz, Rogalski - Ruz
sędziował: Robert Małek (Zabrze)
widzów: 13000

niedziela, 16 maja 2010

Brak słów!!!

Nie wiadomo jakimi słowami należałoby określić to jak Legia ostatnio gra na boiskach. Kiedy zła passa zostanie przerwana? Jak będzie w następnym sezonie? Czy Legia wróci do swoich dawnych lat zaszczytu ?? Tego nie wie nikt. Na koniec chciałbym przytoczyć pewien komentarz jednego z użytkowników na temat właśnie tego jak jest aktualnie na Legii ;)

"Witam Państwa ze spotkania o mistrzostwo klasy B pomiędzy miejscową Legią a Sokołem Kozia Wólka.Zainteresowaniem meczem spore ok 300 osób zasiadło w okolicznych chaszczach i krzewach przy ul Łazienkowskiej 3 w tym niewielka grupka 200 kibiców Sokoła. Legia nie jest faworytem tego meczu. Ostatnio raz wygrała w meczu o punkty 10 lat temu w 2010 roku ale ostatnie wyniki sparingowe wojskowych robią wrażenie: ze Zrywem Końskie 1:2, z Huraganem Gnojno 1:3, z Traktorem Siemiatycze 1:1, ze Związkiem Kucharzy i Kelnerów Polskich 2:5, z reprezentacją dziewcząt do lat 15-tu Zjednoczonego Królestwa Gruzji, Abchazji i Czeczenii 2:4, ze Spitsbergenem 2:1, z rezerwami Vetry Vilno 1:2. Jak podkreślają obaj trenerzy Legii Grzegorz Rasiak i Łukasz Fabiański ich podopieczni strzelili w tych wszystkich meczach przynajmniej po jednym golu.
Wszystko już przygotowane do rozpoczęcia spotkania. Ciągniki i konie wraz z bronami wyrównującymi płytę boiska już zjeżdżają do parków i stajni. Za chwilę sędzia pan Alojzy Kapusta z Wąchocka rozpocznie mecz. Oddaję na chwilę głos do stolicy. Halo Pruszków!" :)))

sobota, 15 maja 2010

Ostatni mecz Muchy w Legii

Meczem z GKS-em Bełchatów swoją 5-letnią przygodę z Legią Warszawa zakończył Jan Mucha, który od nowego sezonu będzie grał w Evertonie. "Zawsze w Legii chciałem wygrywać. Ale ostatni sezon był nieciekawy w naszym wykonaniu. Nie tak wyobrażałem sobie pożegnanie z Warszawą. Z drużyny odchodzą kolejni piłkarze. Coś trzeba zmienić, bo przecież Legia musi walczyć o najwyższe cele" - mówi "Muszkin".
Szansę na poprawę Słowak widzi w powrocie normalności na stadion przy Łazienkowskiej. "Najpierw musi się skończyć to co się dzieje. Ja z kibicami nie mam problemów, ale to co się dzieje jest śmieszne w XXI w. Mam nadzieję, że kiedyś będzie tu normalnie i będę mógł przyjechać z dziećmi na dobry mecz" - wyjaśnia Mucha.

Bramkarz Legii był jednym z nielicznych piłkarzy, którzy nie byli ostatnio krytykowani za postawę na boisku. "Grałem tak dobrze jak potrafię do ostatniego meczu. Nie darowałbym sobie, gdybym odpuścił mecz czy był zdekoncentrowany. Dla Legii zawsze walczyłem całym sercem. Nie chcę oceniać postawy moich kolegów, bo to nie jest moja rola. Może nie będę jednak powtarzał słów ludzi z Evertonu, którzy oglądali mecz Legii z Wisłą. Nasza piłka jest zacofana i nie mówię tego złośliwie, ale dlatego, żeby to zmienić" - mówi Mucha.

Słowacki golkiper jest zdania, że Krzysztof Dowhań szybko znajdzie kandydata do gry między słupkami bramki Legii. "Gdy z Łazienkowską żegnał się Łukasz Fabiański nikt nie dawał mi szans na grę na wysokim poziomie. Teraz odchodzę ja i już pojawiają się głosy, że po mnie jest pustka. Ale to nieprawda. Jest Kostiantyn Machnowskij, Maciej Gostomski czy Jakub Szumski. Teraz oni dostaną szansę i są w stanie wykorzystać ją. A co do mnie, to nie jest tak, że chciałem odejść z Legii za wszelką cenę. Po prostu dostałem ciekawą propozycję i z niej skorzystałem. Klub zachował się wobec mnie bardzo w porządku i za to mu dziękuję" - mówi "Muszkin".

Trener Białas o meczu Legii z GKS-em

Nie udało się zakwalifikować do Ligi Europy. Nie będę ukrywał, że pracowaliśmy w bardzo trudnych warunkach. Czułem jednak wsparcie i poparcie szefostwa klubu. Mieliśmy jednak za dużo problemów w defensywie. Zrobiliśmy to co mogliśmy. Jako trener ponoszę odpowiedzialność za ostateczny rezultat. Nie lubię płakać i rozwodzić się nad szczegółami. Najgorszemu wrogowi nie życzę pracować w takiej sytuacji. O jaką sytuację mi chodzi? Trudną.
Podjąłem pracę w Legii, bo jestem legionistą i wierzyłem, że da coś się uratować. Nie udało się. Ale ja nadal będę legionistą. Nie chcę wrzucać moich piłkarzy do jednego worka. Nie chcę mówić więcej. Zinterpretujcie moje słowa jak chcecie. Nie ukrywam jednak, że gdybym ja budował tę drużynę, to niektórzy piłkarze nigdy by tu nie trafili.

Jestem związany z Legią od niemal 60 lat. A teraz rozmieniłem się na drobne. Piłkarze chyba wiedzieli jaki jest wynik meczu w Kielcach. Tylko co z tego, jeżeli nie potrafimy wygrać z Bełchatowem.

No i nadszedł koniec...

Legia mimo remisu 2:2 z GKS nie bedzie walczyła w Pucharach...może i to dobrze bo nie ośmieszą sie na większą skalę...Może będziemy mieli szanse za rok...

Śląsk wygrywa z Arką 2:1

Polonia B. 1:0 KSP

Piast 0:1 Craxa

Lech - Zagłębie 2:0

Lechia - Jaga 2:0

Kielecka Korona rozgromiła u siebie Ruch Chorzów 3:0

Dziś poznamy mistrza Polski oraz spadkowiczów. Lech podejmie w Poznaniu Zagłębie Lubin, a Wisła Kraków zagra z Odrą Wodzisław.

Jest 88 minuta meczu

*Legia remisuje 2:2 z Gks Bełchatów
*Wisła wygrywa jedną bramką z Odra Wodzisław
*Śląsk prowadzi z Arką 2:1
*Polonia Bytom wygrywa z KSP. I wychodzi na to że Polona Wwa spada do 1 ligi...Choć mecz się jeszcze nie skonczył
*Cracovia wygrywa z Piastem na wyjeździe jedną bramką
*Lech wysoko prowadzi z Zagłębiem 2:0 i wiadomo że o mistrza kraju walczą tylko 2 zespoły- Lech i Wisła
*Lechia Gdańsk wygrywa u siebie z Jagą 2:0

piątek, 14 maja 2010

Trener Legii mówi że dla kilku piłkarzy mecz z GKSem Bełchatów

W sobotę przeciwko GKS-owi Legia wystąpi na pewno bez trzech defensorów - Astiza, Choto i Kumbeva. Wszyscy trzej są kontuzjowani. Tymczasem Wojciech Szala jest chory i przyjmuje leki. Mimo to trener Białas wierzy, że jego podopieczni postarają się w ostatnim swoim meczu w barwach Legii zaprezentować z jak najlepszej strony. "To będzie ostatni mecz dla wielu zawodników, ale i dla mnie.
Musimy zostawić po sobie dobre wrażenie. Mamy jeszcze szanse na trzecie miejsce, które gwarantuje udział w Lidze Europejskiej" - powiedział Białas.

Kibicowsko: frekwencja: 38406 widzów na meczach 29. kolejki

Gdyby nie niska frekwencja na meczu GKS-u z Lechią, średnia widzów na meczach 29. kolejki ekstraklasy nie odbiegałaby od normy.
Spotkanie w Bełchatowie obejrzało jednak 1641 osób.
Najwięcej kibiców na stadion przyciągnął mecz Ruchu z Lechem.
Spotkanie o prymat w Krakowie obejrzał prawie komplet widzów na Suchych Stawach, w tym 300 fanów gości.
Podobną frekwencję zanotowano przy Konwiktorskiej.
W sektorze gości pojawiło się raptem paręnaście osób, które kupiły bilety w kasach przy Łazienkowskiej.

Oficjalna frekwencja na meczach 29. kolejki:

9500 Ruch Chorzów - Lech Poznań
6215 Zagłębie Lubin - Korona Kielce
4600 Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom
4500 Polonia Warszawa - Legia Warszawa
4500 Odra Wodzisław - Śląsk Wrocław
4450 Cracovia - Wisła Kraków
3000 Arka Gdynia - Piast Gliwice
1641 GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk

Frekwencja na wszystkich meczach 29. kolejki: 38406
Średnia widzów na meczach 29. kolejki: 4800,75

Liczba widzów na wszystkich meczach sezonu 2009/10: 1 126 814

czwartek, 13 maja 2010

Pikieta przed meczem z Bełchatowem

Godzinę przed rozpoczęciem ostatniego ligowego meczu Legii w tym sezonie na Łazienkowskiej naprzeciwko wejścia na Krytą odbędzie się pikieta kibiców.Fani zorganizowali legalną demonstrację i od rana prowadzą akcję informacyjną na ten temat. "Grupy kibicowskie oraz fankluby z całej Polski zapraszają na pikietę przeciwko działaniom ITI na rzecz niszczenia piłkarskiej sekcji Legii Warszawa" - piszą organizatorzy.

W tym sezonie już raz odbył się happening - pod koniec sierpnia przed meczem z Polonią Bytom.

Poniżej prezentuje pozostałą treść całego komunikatu:

"Przed meczem serwowane będą truskawki w cenie zgodnej z „racjonalnością biznesową” działaczy KP, a po pikiecie zapraszamy do „Źródełka” na degustację kuflowego Legiona w cenie 4 zł. Z procentu uzyskanego ze sprzedaży piwa finansowane będą wyjazdy kibiców niepełnosprawnych.

Pokażmy, że nie jesteśmy klientami Multikina, czy podobnych firm – im chodzi tylko o film, a nie miejsce, w którym go oglądają. My mamy tylko Legię. I nie damy jej zniszczyć w imię pseudobiznesowych amatorskich mrzonek. Zwłaszcza, że wyświetlany film do oskarowych nie należy...


KSP - Legia Warszawa 1:0

Legia przegrała lub może sprzedała(?) wtorkowy mecz z Polonią
Jedynym strzelcem był Mayoral w 25 minucie

Polonia za wszelką cenę chciała się utrzymać w lidze a Legia raczej na mistrzostwo nie miała większych szans z taką grą piłkarzy jaka prezentowali kopiąc się po czołach we wtorek przy Konwiktorskiej...
Może w następnym sezonie coś zdziałają ???

wtorek, 11 maja 2010

I już KSP prowadzi z Legią jedna bramką

No, czyli moja teoria się sprawdza jak na razie. Legia przegrywa 1 bramką z ostatnim zespołem w tabeli. Widocznie niezła kasa poszła o ten mecz aby Legia przegrała. Zobaczymy tylko jeszcze iloma bramkami mamy przegrać z KSP.

Dziś w Krakowie odbędą się derby Cracovia-Wisła. Zobaczymy czy również i Wisła sprzeda mecz (?) Ponieważ Craxa również jak KSP jest na szarym końcu tabeli

Zobaczymy co czas przyniesie.

KSP - Legia Warszawa

Właśnie 2 minuty temu rozpoczął się mecz Polonia W. - Legia W.

Polonia walczy o utrzymanie w lidze, jeśli przegra ten mecz spadnie do 1 ligi.
Według mnie teoretycznie i praktycznie Legia jest lepsza i ma większe szansę na wygraną lecz wydaje mi się że o losach tego meczu zadecydują układy i pieniądze a nie prawdziwa gra (mam nadzieje, że się mylę...no ale zobaczymy za jakieś 77 minuty bo właśnie jest 13 minuta meczu przy stanie 0:0)
Sądzę tak dlatego, że w dzisiejszych czasach nie ma prawdziwej piłki. O wszystkim decydują pieniądze. Cała polska piłka nożna jest skorumpowana a mecze są ustawiane. W przypadku tego meczu wydaje mi się że Legia albo specjalnie przegra albo zremisuje aby KSP pozostała w najwyższej klasie rozgrywkowej.

poniedziałek, 10 maja 2010

Prezentuję tabele ligi na 2 kolejki przed końcem sezonu

1. Wisła Kraków 28 60 19 3 6 46 18 28

2. Lech Poznań 28 59 17 8 3 47 19 28

3. Ruch Chorzów 28 53 16 5 7 39 25 14

4. Legia Warszawa 28 51 15 6 7 34 19 15

5. GKS Bełchatów 28 44 12 8 8 33 24 9

6. Lechia Gdańsk 28 34 8 10 10 27 30 -3

7. Zagłębie Lubin 28 34 8 10 10 28 34 -6

8. Jagiellonia Białystok 28 33 11 10 7 29 25 4

9. Polonia Bytom 28 33 8 9 11 28 31 -3

10. Korona Kielce 28 33 8 9 11 30 39 -9

11. Śląsk Wrocław 28 30 6 12 10 26 30 -4

12. Polonia Warszawa 28 30 8 6 14 24 37 -13

13. Cracovia Kraków 28 30 8 6 14 23 38 -15

14. Piast Gliwice 28 27 7 6 15 29 47 -18

15. Odra Wodzisław 28 26 7 5 16 24 40 -16

16. Arka Gdynia 28 25 6 7 15 25 36 -11

sobota, 8 maja 2010

Tragedia w Warszawie

W rozegranym dziś meczu warszawska Legia nie miała szans z Wisłą Kraków.
Krakowianie rozgromili zespół Stefana Białasa aż 0:3
Wszystkie trzy gole strzelił Paweł Brożek napastnik Wisły.

Pierwsza bramka padła już w 17 minucie spotkania. Kolejne w 47. i 70.

Po tym meczu Legia straciła szanse na mistrzostwo kraju a nawet na rozgrywki w europejskich pucharach.
Do przerwy wiślacy prowadzili jedną bramką a w drugiej połowie dorzucili kolejne dwie.

W tym sezonie Legia nie ma co marzyć o mistrzostwie, może w następnym sezonie...



Powiedzieli po meczu:

Henryk Kasperczak (trener Wisły): Po porażce z Koroną cieszę się z tak dobrej reakcji zawodników. Zagraliśmy mecz, gdzie w każdym elemencie byliśmy dobrzy. Oprócz tego zaprezentowaliśmy skuteczność w ofensywie, której do tej pory u siebie nam często brakowało. Na wyjazdach o dziwo strzelamy więcej bramek.
Gratuluję zawodnikom zaangażowania, determinacji. Brawo za kilka wspaniałych akcji kombinacyjnych, które dały nam łatwe zwycięstwo. Mówiło się, że Brożek jest bez formy. Dziś zmieniamy zdanie na jego temat. On był przyzwyczajony do strzelania bramek, trzeba było tylko okazać mu zaufanie i cierpliwość, by odzyskał skuteczność.
Czy 3-0 było najniższym wymiarem kary? Myślę, że tak. Jeśli popatrzymy na sytuacje, jakie stworzyliśmy widać, że porażka Legii mogła być wyższa. Mieliśmy zdecydowaną przewagę i łatwo tworzyliśmy sobie okazje. Byłem tym zaskoczony. Nie przypuszczałem, że tak łatwo będzie nam wygrać z Legią Warszawa.

Mucha pożegnał się z Warszawą !!!!!!!!!!

W piątek w Instytucie Słowackim na stołecznej Starówce Jan Mucha spotkał się z kibicami. Kilkudziesięciu zgromadzonych wysłuchało wspomnień Słowaka z pięcioletniego pobytu w Warszawie. Mucha trafił do Legii w sezonie 2005/06 - wcześniej nie miał okazji, by zwiedzić stolicę Polski. Najlepszy obecnie zawodnik Legii pamięta swój pierwszy mecz: "Było to spotkanie w Pucharze Polski z KSZO Ostrowiec - puściłem jedną bramkę".

Na początku spotkania organizatorzy wyemitowali zabawny film, w którym warszawiacy odpowiadali na pytanie "z czym kojarzy ci się MUCHA?". "Jakiś czas temu jadłem sushi z Anną Muchą... to znaczy po prostu siedziała przy stoliku obok" - zażartował Mucha. :)

A Nam na pewno Jana Muchy będzie brakować :)

Legia - Wisła JUŻ DZIŚ !!!

Dziś o 16 rozpocznie sie mecz Legii z Wisłą
Dzisiejsze spotkanie może zadecydować o tym, kto zostanie mistrzem Polski. Jeżeli Legia pokona Wisłę, szansę na objęcie prowadzenia w tabeli ekstraklasy będzie miał Lech Poznań, a jednocześnie warszawianie wyprzedzą Ruch Chorzów i przybliżą się do europejskich pucharów. Początek meczu o godz. 16. Bezpośrednią relację z meczu przeprowadzi TVP2 i Canal+ Sport.

ZAPRASZAMY !!!

Zdjęcia

Poniżej znajduje się link do strony ze zdjęciami z meczu Polonia W - Jagiellonia B.

http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=KP&Date=20100502&Category=GALERIA02&Artno=597294685&Ref=PH

Pozdrawiam

czwartek, 6 maja 2010

Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)

Podopieczni Jose Marii Bakero po dobrym meczu pokonali ekipę Jagiellonii Białystok i aktualnie zajmują czwartą pozycję od końca. Dzięki dobrej grze i przedłużeniu szansy na pozostanie w ekstraklasie piłkarze z Konwiktorskiej mogą przekonać Józefa Wojciechowskiego do kontynuacji łożenia pieniędzy na klub.

Czarne Koszule w sobotni wieczór wykonały wręcz katorżniczą pracę, aby pokonać dobrze spisującą się w tym sezonie białostocką Jagiellonię. W 27 minucie do siatki trafił Daniel Gołębiewski, wykorzystując bardzo precyzyjne dośrodkowanie Adriana Mierzejewskiego.

Mierzejewski równie istotną rolę odegrał przy drugiej bramce Polonii. To jego uderzenie z najwyższym trudem obronił Grzegorz Sandomierski, ale przy dobitce Tomasza Jodłowca golkiper drużyny przyjezdnej nie miał już najmniejszych szans. Można powiedzieć, że w tym momencie było już po meczu.

W 83 minucie szansę na kontaktowego gola miał sprowadzony z ligi białoruskiej Maycon, ale czujnością wykazał się golkiper Polonii, Michał Gliwa. Chwilę później z dystansu w poprzeczkę huknął Andrzej Niewulis. Nawet jednak, gdyby piłka zatrzepotała w siatce, zawodnicy Jagiellonii nie mieliby już czasu na odrobienie jednobramkowej straty.

Po 27 kolejkach podopieczni Jose Bakero zajmują trzynaste miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów. O 5 oczek wyprzedzają ostatnią w klasyfikacji Arkę Gdynia, mają też jeden punkt przewagi nad przedostatnim Piastem Gliwice.

Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)
1:0 - Gołębiewski 27'
2:0 - Jodłowiec 57'

Polonia Warszawa:
Gliwa - Mynar, Jodłowiec, Mierzejewski, Skrzyński, Mayoral, Trałka (78' Sarvas), Gołębiewski, Gancarczyk (61' Nikolić) (76' Zasada), Piątek, Brzyski

Jagiellonia Białystok:
Sndomierski - Lewczuk, Retusz (46’ Grosicki), Klepczarek, Zawistowski (77' Grzyb), Cionek, Niewulis, Jarecki, Maycon, Bruno, Frankowski (65' Jezierski).

Sędziował:
Adam Lyczmański (Bydgoszcz)

Widzów:
2300.

Korona Kielce - Legia Warszawa 0-1 (0-0)

Pierwsza od 27 lat wygrana w Kielcach

Z ostatniego meczu Korona-Legia:

Korona Kielce dopiero czwarty sezon występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wczoraj Legia po raz pierwszy wygrała w meczu ligowym rozgrywanym w Kielcach. Do tej pory legioniści z Koroną na wyjeździe wygrali raz - 27 lat temu w rozgrywkach Pucharu Polski. 21 września 1983 roku Legia zwyciężyła Koronę 4-3 (1-1) po dwóch golach Buncola oraz trafieniach Putka i Tomczyka. Na wygraną w lidze musieliśmy czekać do 26 kwietnia 2010.

Trzeba jednak pamiętać, że założony w 1973 roku klub, dopiero w 2005 roku awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dotychczasowe trzy potyczki w lidze nie kończyły się najlepiej dla Legii. "Wojskowi" tylko raz, i to w mocno szczęśliwych okolicznościach, z Kielc wywieźli jeden punkt, strzelając gola na 2-2 w ostatniej minucie.

Warto pamiętać, że w pierwszym sezonie Korony w ekstraklasie (2005/06) Legia zagrała z kielczanami także w Pucharze Polski. Wówczas jeszcze na starym stadionie przy ulicy Szczepaniaka gospodarze pokonali pewną siebie Legię (mającą dwubramkową zaliczkę z pierwszego meczu), po dogrywce 3-0. Wszystkie kolejne spotkania rozgrywano na nowym stadionie Korony.



Powiedzieli po meczu:

Marcin Sasal (trener Korony):
Porażka boli, bo uważam, że na nią nie zasłużyliśmy. No, ale za wrażenia artystyczne nikt nie dopisuje punktów. Wciąż walczymy o utrzymanie, mamy za sobą ciężki tydzień, mecze z Arką i GKS-em Bełchatów. Fizycznie nie wyglądaliśmy dziś źle. Czego zabrakło? Oddajemy 15 strzałów. To bardzo dużo jak na mecz w ekstraklasie, z Legią. A w sieci zero. No cóż - przed nami jeszcze cztery spotkania i jeśli będziemy grać na takim poziomie jak teraz, to liczę na utrzymanie.

Stefan Białas (trener Legii): Chciałem podziękować moim piłkarzom za walkę i determinację oraz pogratulować im zwycięstwa. Graliśmy dziś z drużyną, która zawiesiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Prezentowaliśmy się dobrze, jestem zadowolony z tego, jak wykonujemy w tej rundzie - od kiedy przyszedłem do klubu - stałe fragmenty gry. Na formę Korony mogła wpłynąć długa podróż kielczan z Gdyni.

Wygrać będziemy chcieli także w sobotę, z Ruchem. Nie kalkulujemy, nie sięgamy daleko w przyszłość. Mam grupę 21 piłkarzy i w zależności od tego, jak będą się prezentować na treningach i w meczach, będą dostawać szanse występów w lidze. Dziś postanowiłem sprawdzić Radovicia i Wawrzyniaka.

Tabela Ekstraklasy na 3 kolejki przed końcem sezonu





M Pkt Zwy. Rem. Por. + - Różnica


1. Wisła Kraków 27 57 18 3 6 43 18 25

2. Lech Poznań 27 56 16 8 3 44 19 25

3. Ruch Chorzów 27 53 16 5 6 39 24 15

4. Legia Warszawa 27 51 15 6 6 34 16 18

5. GKS Bełchatów 27 44 12 8 7 32 22 10

6. Lechia Gdańsk 27 34 8 10 9 27 29 -2

7. Polonia Bytom 27 33 8 9 10 28 28 0

8. Zagłębie Lubin 27 31 7 10 10 26 33 -7

9. Jagiellonia Białystok 27 30 10 10 7 28 25 3

10. Korona Kielce 27 30 7 9 11 29 39 -10

11. Cracovia Kraków 27 30 8 6 13 22 36 -14

12. Śląsk Wrocław 27 29 6 11 10 24 28 -4

13. Polonia Warszawa 27 27 7 6 14 22 36 -14

14. Odra Wodzisław 27 26 7 5 15 23 38 -15

15. Piast Gliwice 27 26 7 5 15 27 45 -18

16. Arka Gdynia 27 22 5 7 15 23 35 -12

Lech-Lechia 2:1 28-04-2010

Kolejorz wyszedł tym razem w zmienionym, bardziej ofensywnym ustawieniu. Na ławce rezerwowych usiadł Tomasz Bandrowski, na lewym skrzydle zagrał Tomasz Mikołajczak, a do środka boiska przesunięty został Sergei Krivets.

Lechia tradycyjnie rozpoczęła mecz w ustawieniu 4-3-3 i od pierwszej minuty rozpoczęła się dość efektowna ciosów.

Już w 5 minucie dobrze głową po dośrodkowaniu Krivetsa strzelał Manuel Arboleda, ale świetną interwencją popisał się Paweł Kapsa.

W 19 minucie bardzo pracowity Ivans Lukjanovs groźnie uderzał zza pola karnego, ale świetnie w bramce spisał się Krzysztof Kotorowski. W odpowiedzi strzelał Sławomir Peszko, ale znów dobrze bronił Kapsa, a po chwili tuż nad bramką, głową uderzał Tomasz Mikołajczak.

W 26 minucie Robert Lewandowski wygrał na 16 metrze pojedynek z Sergejsem Kożansem, wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany przez obrońcę gości. Sędzia wskazał na jedenasty metr, gdzie po chwili podszedł Bartosz Bosacki. Kapitan Kolejorza uderzył mocno, a piłka po rękach Kapsy, odbijając się od słupka wpadła do siatki.

Radość lechitów nie trwała jednak zbyt długo. Ambitnie grająca Lechia do wyrównania doprowadziła w 34 minucie. Z lewej strony pola karnego dośrodkował Lukjanovs, a przed bramką zupełnie nie pilnowany pozostał Kożans, który strzałem głową pokonał Kotorowskiego. W pierwszej połowie goście momentami przejmowali inicjatywę i byli w stanie zepchnąć Lecha do obrony.

Poznaniacy tempo podkręcili tuż przed przerwą . Swoją szansę na zdobycie bramki miał m.in. Tomasz Mikołajczak, ale zbyt długo zwlekał w polu karnym z uderzeniem i został zablokowany przez obrońców.

26. kolejka 26.04.2010

Ruch Chorzów 2-1 Polonia Bytom 28 kwietnia, 16:30 (8.000)
Damian Świerblewski 54, 85 - Błażej Telichowski 18
Korona Kielce 0-1 Legia Warszawa 26 kwietnia, 20:00 (10.212)
Jakub Wawrzyniak 61
Piast Gliwice 1-4 Wisła Kraków 27 kwietnia, 18:45 (3.000)
Mariusz Muszalik 27 - Rafał Boguski 18, 61, Paweł Brożek 48, Radosław Sobolewski 87
Zagłębie Lubin 1-1 Śląsk Wrocław 27 kwietnia, 20:45 (10.102)
Ilijan Micanski 78 - Sebastian Mila 89
Lech Poznań 2-1 Lechia Gdańsk 28 kwietnia, 18:45 (12.000)
Bartosz Bosacki 27 (k), Sławomir Peszko 79 - Sergejs Kožans 33
Polonia Warszawa 0-0 GKS Bełchatów 27 kwietnia, 18:15 (2.000)
Jagiellonia Białystok 2-1 Arka Gdynia 28 kwietnia, 18:45 (4.200)
Kamil Grosicki 59, Tomasz Frankowski 89 (k) - Joël Omari Tshibamba 37
Cracovia 1-0 Odra Wodzisław Śląski 27 kwietnia, 16:00 (2.200)
Marek Wasiluk 7 (k)